Handlowiec z listą dwustu nazw i numerów wykona sto telefonów i usłyszy sto razy „nie jesteśmy zainteresowani”. Handlowiec z listą dwudziestu firm, przy których wie, co konkretnie jest zepsute, wykona dwadzieścia telefonów i umówi trzy spotkania. Różnica nie leży w liczbie kontaktów.
Krok 1: zawęź do jednej branży i jednego miasta
Szeroka lista jest bezużyteczna, bo dla każdej branży inaczej brzmi argument. Stolarz potrzebuje galerii realizacji, hydraulik — numeru w mapach, gastronomia — aktualnego menu i godzin. Jedna branża naraz pozwala napisać jeden dobry hook i użyć go dwadzieścia razy.
Krok 2: zbierz podmioty z map
Mapy Google są najlepszym źródłem, bo zawierają dokładnie te firmy, które klienci realnie znajdują. Notuj nazwę, miasto, telefon i to, czy wizytówka ma podpiętą stronę. Ten ostatni element jest najważniejszy — sam z siebie kwalifikuje lead.
Krok 3: sprawdź trzy rzeczy przy każdej stronie
- Czy otwiera się po
https://bez ostrzeżenia. - Czy da się ją czytać na telefonie bez powiększania.
- Jaki rok jest w stopce.
Trzy sprawdzenia, około minuty na firmę. Po nich wiesz nie tylko, czy dzwonić, ale też od czego zacząć rozmowę.
Krok 4: posortuj po sile argumentu, nie alfabetycznie
Na górze listy: aktywny biznes z opiniami, bez strony w ogóle. To najłatwiejsza rozmowa, bo problem jest oczywisty i tani w naprawie. Niżej: strona bez SSL albo bez wersji mobilnej. Na końcu: firmy, które mają wszystko poprawne — do nich nie dzwoń, bo nie masz czego zaproponować.
Czego nie robić
Nie kupuj baz. Są nieaktualne, zwykle bez podstawy prawnej do kontaktu, a numery trafiały już do dziesięciu innych firm w tym miesiącu.
Nie dzwoń bez sprawdzenia. Rozmowa, w której pytasz „czy mają Państwo stronę”, ustawia Cię jako kogoś, kto dzwoni na chybił trafił. Rozmowa, w której mówisz, czego brakuje, ustawia Cię jako kogoś, kto już zrobił robotę.
Pamiętaj o podstawie prawnej
Kontakt handlowy do firmy na numer publiczny jest dopuszczalny, ale RODO i prawo telekomunikacyjne nakładają obowiązki: musisz się przedstawić, podać cel i uszanować sprzeciw. Prowadź rejestr osób, które poprosiły o niekontaktowanie — to nie tylko wymóg, ale też oszczędność czasu.